|
Warsztaty kreatywnego myślenia |
|
|
|
|
Wpisany przez Maria Rachel Cimińska
|
|
wtorek, 14 lutego 2012 00:18 |
|
Od 7 do 9 marca br. w Centrum Duchowości "Honoratianum" w Zakroczymiu będą miały miejsce warsztaty kreatywnego myślenia, pt. Skutecznie zarządzanie sobą w stresie. Koszt warsztatów wynosi 250 zł.
Warsztaty poprowadzi dr Marcin Capiga.
Jak informują organizatorzy, podczas warsztatów poruszone zostaną następujące zagadnienia:
- Definicja oraz źródła stresu; - Autodiagnoza i sposoby kontroli stresu; - Sygnały Ostrzegawcze Stresu (SOS); - Stres w kontakcie z innymi np. relacje przełożony-podwładny / podwładny-przełożony; - Stres i trema podczas wystąpień publicznych; - Objawy stresu — ciało, psychika, zachowanie; - Osobowość a stres; - Techniki radzenia sobie ze stresem; - Efektywne zarządzanie emocjami i relacjami; - Stres w sytuacji pracy; - Asertywność; - Samoodnowa 4 wymiarów życiowych.
|
|
Poprawiony: wtorek, 14 lutego 2012 00:35 |
|
Więcej…
|
|
Katolik nie potrzebuje maski |
|
|
|
|
Wpisany przez TOMASZ SANCTI
|
|
piątek, 10 lutego 2012 15:51 |
 Janusz Palikot zadeklarował chęć zakrycia twarzy słynnego Chrystusa ze Świebodzina maską Anonymous. W zgrabny sposób połączył kpinę z religijnego symbolu z walką o wolność słowa w internecie (choć chciałoby się raczej napisać „pseudowolność słowa”) oraz z promowaniem własnej osoby i własnego ugrupowania. Oczywiście wszystkie media rzuciły się na newsa jak na świeże mięso. Informacja spełniała bowiem wszystkie kryteria idiotycznego „eventu”, doprowadzającego do niezdrowej ekscytacji setki dziennikarzy i tysiące telewidzów. Palikot, internet i Kościół – czegóż chcieć więcej? Biznesmen z Lublina zaangażował się w krytykę międzynarodowej umowy ACTA, ale podczas jednego z wieców został wygwizdany przez jego uczestników. Musiał więc zrobić krok do tyłu i powrócić w dawne koleiny: jaskrawego antyklerykalizmu. W roli rycerza na białym koniu, broniącego internautów przed opresyjnym państwem, Palikot wypadł groteskowo. W roli wroga Kościoła jest autentyczny. Stąd pomysł z happeningiem w Świebodzinie. Przyzwyczajeni do skandaluNajciekawszy w całej tej historii nie jest jednak cynizm Palikota, do którego zdążyliśmy się już przyzwyczaić, lecz fakt, że mało kto na zapowiedź tej hucpy zareagował. Plucie, obrażanie, atakowanie Kościoła, drwiny z Chrystusa czy z krzyża nie są już postrzegane jako zachowanie wstydliwe, godne pożałowania. Wręcz przeciwnie: antykościelne czy antykatolickie dowcipy, szczególnie w wykonaniu młodych ludzi, nie tylko nie spotykają się z potępieniem, lecz są promowane i szeroko nagłaśniane. Gdy Maria Czubaszek, scenarzystka i autorka radiowych skeczy, oznajmiła, że dwukrotnie dokonała aborcji i „dziękuje za to Bogu”, większość mediów uznała co najwyżej, że to „ciekawy temat do debaty”. Jedynie publicyści uznawani za katolickich odważyli się powiedzieć prawdę o słowach Marii Czubaszek – a mianowicie, że były one skandaliczne. Coraz trudniej spierać się z takimi ludźmi jak Palikot czy Czubaszek, gdy mają oni za sobą legion sprzyjających im dziennikarzy, zarówno w gazetach, tygodnikach, jak i komercyjnych stacjach telewizyjnych. Każdym krytycznym słowem narażamy się bowiem na to, iż zostaniemy wrzuceni właśnie do szuflady z napisem „publicysta katolicki”. Po czasie okazuje się, że kretyńskie zachowania i gesty można besztać jedynie z pozycji katolickich. Palikot kpiący z krucyfiksu, Czubaszek chwaląca się aborcją, Nergal bezczeszczący Biblię przeszkadzają jedynie katolikom, i to tym skrajnym. 90 proc. społeczeństwa przyjmuje owe bluzgi, albo klaszcząc w dłonie, albo – w najlepszym przypadku – przechodząc obok nich z obojętnością. To zjawisko jest powszechne i rozwija się w błyskawicznym tempie.
|
|
Więcej…
|
|
Stanowcze NIE profanacji uczuć i symboli religijnych |
|
|
|
|
Wpisany przez TOMASZ SANCTI
|
|
czwartek, 09 lutego 2012 19:59 |
 Ruch Palikota zapowiedział zawieszenie maski hakerów z grupy Anonymous na twarzy 33-metrowej figury Chrystusa Króla Wszechświata, stojącej na terenie sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Świebodzinie. Wyczyn ten – według pomysłodawcy – ma być efektownym zwieńczeniem akcji protestacyjnej w sprawie podpisania umowy ACTA, polegającej na wieszaniu masek na pomnikach m.in. Mickiewicza, Kopernika, Chopina czy Reagana. Organizacje katolickie diecezji zielonogórsko-gorzowskiej mówią tej prowokacji zdecydowane i stanowcze: Nie. Swój sprzeciw wyraziła m.in. Urszula Furtak, prezes Akcji Katolickiej diecezji zielonogórsko-gorzowskiej: – Wyrażamy swój zdecydowany sprzeciw w związku z nagłośnionymi przez media, a planowanymi przez Pana Palikota działaniami zmierzającymi do przesłonięcia maską Anonymous twarzy Chrystusa z pomnika w Świebodzinie. Przejawy antychrześcijańskich działań i próby ośmieszania i poniżania uczuć religijnych katolików dziś szczególnie przybierają na sile. Takie działania zawsze spotkają się z protestami katolików, szczególnie Akcji Katolickiej. Jesteśmy pełnoprawnymi obywatelami Polski i należy się nam z tego tytułu wolność religijna. Dziś wierni Kościoła nie śpią. Niepokojące jest, że tematy te chętnie podejmują media, które przez siłę przekazu chcą górować w społeczeństwie, uwypuklając zło przy zdecydowanym pomijaniu dobra. Czas skończyć z ukazywaniem i traktowaniem obrazów religijnych jako żart, wątpliwą sztukę czy protest! Ruch Palikota nie zamierza łamać prawa, czytamy na stronach internetowych, pytam – kto zatem wyda pozwolenie na ośmieszenie wizerunku Chrystusa w Świebodzinie? Na pewno nie Kościół!
|
|
Więcej…
|
|
Nowy Metropolita Częstochowski pasterzem Maryjnym |
|
|
|
|
Wpisany przez TOMASZ SANCTI
|
|
niedziela, 05 lutego 2012 23:20 |
|
Często powtarzam słowa trzeciego biskupa częstochowskiego Stefana Bareły, który dwa tygodnie przed śmiercią w wywiadzie udzielonym „Niedzieli” na 20-lecie jego posługi w Kościele częstochowskim z naciskiem podkreślał, że duszpasterstwo w Polsce powinno mieć rys maryjny. Ksiądz Biskup konsultował to z Ojcem Świętym Janem Pawłem II i był co do tego przekonany. Sam także był człowiekiem bez reszty oddanym Matce Bożej. Naśladował w tym sługę Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego, o którym mówiło się, że jest Prymasem Jasnogórskim. W ogóle grono biskupów tamtych czasów to byli biskupi maryjni, łącznie z kardynałem metropolitą krakowskim Karolem Wojtyłą, znanym ze swoich komentarzy do Aktu Oddania w niewolę Maryi Narodu Polskiego. Wspomnę tu innych biskupów częstochowskich – biskupa pomocniczego Stanisława Czajkę, a także bp. Antoniego Pawłowskiego z Włocławka, którzy bardzo sobie cenili możliwość przybywania na Jasną Górę. Były to czasy Ślubów Jasnogórskich. Ksiądz Prymas robił wszystko, żeby Matkę Najświętszą wpleść w duszpasterstwo, więcej – żeby była w nim siłą wiodącą. Przybywały wtedy – a był to czas Vaticanum II – na Jasną Górę grupy soborowe i parafie składały swoje księgi, w których zapisywano postanowienia i ofiary duchowe na rzecz Kościoła powszechnego. Kościół polski żył Kościołem powszechnym i w nabożeństwie do Matki Bożej było to bardzo widoczne.
|
|
Poprawiony: poniedziałek, 06 lutego 2012 00:10 |
|
Więcej…
|
|
Rozdajemy termosy bezdomnym |
|
|
|
|
Wpisany przez Maria Rachel Cimińska
|
|
niedziela, 05 lutego 2012 22:05 |
|

W czwartek rozdaliśmy pierwsze termosy naszym bezdomnym podopiecznym. Udało się je zebrać podczas akcji: "Podaruj termos bezdomnemu". Dzięki ofiarności darczyńców do osób bezdomnych trafi ok. 1700 termosów.
Pierwsze termosy zostały rozdane w Jadłodajni na Miodowej. Dodatkowo anonimowy darczyńca zakupił 70 sztuk nowych czapek, rękawic oraz szalików, które tego wieczoru także trafiły do warszawskich bezdomnych.
Czwartkowe spotkanie grupy samopomocowej, było więc niezwykłe, a do Jadłodajni tafiło wiele nowych twarzy. Otrzymali wspomniane gadżety, ale i przede wszystkim mogli pomodlić się, porozmawiać oraz posilić. Na zakończenie spotkania, wolontariusze napełnili wszystkie rozdane termosy gorącą herbatą.
|
|
Poprawiony: niedziela, 05 lutego 2012 22:13 |
|
Więcej…
|
|
Sprawa Telewizji Trwam w Parlamencie Europejskim |
|
|
|
|
Wpisany przez TOMASZ SANCTI
|
|
niedziela, 05 lutego 2012 21:36 |
W związku z odrzuceniem przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji wniosku Fundacji Lux Veritatis, dotyczącego przyznania miejsca Telewizji Trwam na cyfrowym multipleksie, posłowie do Parlamentu Europejskiego z Prawa i Sprawiedliwości oraz Solidarnej Polski, z inicjatywy eurodeputowanego prof. Mirosława Piotrowskiego, skierowali pytanie do Komisji Europejskiej, pod którym podpisali się eurodeputowani: Mirosław Piotrowski, Ryszard Czarnecki, Tomasz Poręba, Marek Gróbarczyk, Janusz Wojciechowski, Zbigniew Ziobro, Jacek Kurski oraz Tadeusz Cymański. Posłowie chcą się dowiedzieć, „jakie kroki zamierza podjąć Komisja Europejska w obszarze transparentności cyfryzacji i poszanowania równych zasad konkurencyjności podmiotów na rynku w Polsce”. Oczekują też na opinię Komisji „w sprawie dyskryminowania mediów ze względu na ich katolicki charakter”. Komisja Europejska zobligowana jest do udzielenia odpowiedzi na to pytanie na piśmie.
|
|
Więcej…
|
|
Prosty raport czy natchniona synteza |
|
|
|
|
Wpisany przez TOMASZ SANCTI
|
|
niedziela, 05 lutego 2012 11:42 |
|
„Raport o stanie wiary w Polsce” abp. Józefa Michalika jest rozprawą obecnego przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, który odbył „staż” w Rzymie jako wieloletni rektor Kolegium Polskiego. Wyświęcony na biskupa przez samego bł. Jana Pawła II, doświadczył biskupiego apostołowania w Zielonej Górze i Gorzowie Wlkp., wreszcie osiadł na stolicy w Przemyślu – mówi kard. Stanisław Nagy SCJ.
Abp Józef Michalik na współpracowników w przygotowaniu „Raportu o stanie wiary w Polsce” wybrał sobie wybitnych publicystów młodego pokolenia: Grzegorza Górnego i Tomasza P. Terlikowskiego. Od strony fachowości nie trzeba było więcej: wytrawny znawca zagadnienia i jakżeż wymagająca kontrola!
Raport i natchniona synteza
Jak przyznają Grzegorz Górny i Tomasz P. Terlikowski we Wstępie do zarysowanego przez Przewodniczącego Konferencji Episkopatu obrazu Kościoła polskiego po erze hitlerowsko-komunistycznej niewoli, „Raport” jest nie tylko fachowym zapisem, ale zapisem dokonanym z perspektywy wiary. A była to zaiste dziejowa próba zażartej, nieprzebierającej w środkach walki z Kościołem. „Raport” jest jeszcze czymś daleko więcej, bo „natchnioną syntezą” tego dziwnego czasu Kościoła w Polsce, złego czasu dla Polaków i ich Kościoła, zmagania się z brutalną przemocą komunistyczną, która zapisała się w dziejach Polaków morzem wylanej krwi, a część Narodu została ukąszona jadem obłędnej ideologii i utkwiła w serwilizmie oraz imperium zła. I w tej sytuacji Kościół polski stał się nieodłącznym towarzyszem Narodu, skazanym tak jak on ostatecznie na eksterminację. A to śmiertelne zmaganie się Narodu i Kościoła z bezlitosnym reżymem trwało prawie pół wieku. Nadszedł więc czas, ażeby dokonać podsumowania tego okresu – nie tylko w wymiarze statystyczno-socjologicznego opisu tego, co mógł dojrzeć wnikliwy rozum, ale i tego, co mogło się dostrzec żywą wiarą. Skromna próba oceny tego wybitnego dzieła podjęta zostanie w kolejności nadanej jej przez Autora w następujących po sobie rozdziałach z globalnym podsumowaniem na końcu książki.
|
|
Poprawiony: niedziela, 05 lutego 2012 23:16 |
|
Więcej…
|
|
Wpisany przez Maria Rachel Cimińska
|
|
czwartek, 02 lutego 2012 01:02 |
|

Kontemplacja w tradycji Kościoła jest znana jako jedna z dróg prowadzących do zjednoczenia z Bogiem. W Polsce jest ponad 1500 sióstr w 82 klasztorach. Żyją one oddzielone od świata, pozostając całe życie w klasztorze, do którego wstąpiły. Na całym świecie siostry przed Przenajświętszym Sakramentem upraszają łaski u Boga dla całego Kościoła i świata. „Człowiek nigdy nie jest większy, niż wtedy, gdy klęczy" powiedział Jan XXIII. Nigdy nie jest większy, niż w pokorze przed Bogiem. Siostry pracują na swoje utrzymanie - mają swoje ogrody, szyją habity i sutanny, haftują szaty liturgiczne, wypiekają komunikanty, ale ich zarobki nie wystarczają na podstawowe potrzeby, zwłaszcza, że niektóre klasztory to wiekowe, wymagające remontu zabytki. Często mają tylko nas, ludzi dobrej woli.
W niektórych krajach, w klasztorach jest „dzwon biednych", w który siostry uderzają, gdy już od wielu dni nie mają nic do jedzenia. W listach od sióstr słyszymy jego dźwięk! Wiemy, że siostry oddały wszystko biednym, nie pozostawiając nic dla siebie. Drodzy Przyjaciele, prosimy Was w imieniu modlących się w ciszy sióstr, bądźmy solidarni - pomóżmy im!
Mniszki zakonów kontemplacyjnych, żyjące za klauzurą, realizują swe powołanie przez modlitwę, ofiarę i pokutę. Mówią Bogu o ludziach, o ich potrzebach, a ludziom mówią o Bogu, przez świadectwo życia w miłości. Z racji swego charyzmatu nie prowadzą zewnętrznych dzieł, np. katechizacji, opieki nad chorymi, dzieł charytatywnych itp. Utrzymują się z pracy rąk własnych, realizują dorywcze zamówienia, np. szycie szat liturgicznych. Są bardzo wdzięczne za każdy dar serca, za każde wsparcie materialne. Są świadome trudnej sytuacji materialnej wielu ludzi, dlatego tym bardziej czują się zobowiązane do modlitwy za tych, którzy dzielą się z nimi niekiedy przysłowiowym "wdowim groszem". Modlitwa za dobroczyńców żyjących i zmarłych wznosi się przed Tron Najwyższego każdego dnia we wspólnej modlitwie.
siostra Emanuela
Z czego utrzymują się siostry kontemplacyjne?
Niektóre klasztory klauzurowe posiadają pracownie haftu, krawieckie, malarskie. Wśród sióstr są lekarki, pielęgniarki, psycholożki - wykonujące swój zawód w ramach klauzury. Są również mniszki piszące i wydające książki czy poezje, zajmujące się, na ile mogą, nauką lub publicystyką. Wiele domów zajmuje się wypiekiem opłatków. Te prace stanowią podstawę ich egzystencji. Wszystkie zakony doświadczają w ostatnim czasie trudności w znalezieniu środków utrzymania. Ciągle więc muszą liczyć na Boską Opatrzność i hojność ludzi z zewnątrz.
Ufamy, że nigdy jej nie zabraknie.
Dokładniejsze informacje o sposobie pomocy oraz intencje modlitewne: Cicha i wierna obecność
Akcja Cicha i wierna obecność w latach 2010-2011
2 000 000 zł Pomoc dla sióstr w Polsce
210 000 zł Pomoc Państwa podczas akcji
Pragniemy z serca podziękować wszystkim, którzy wspierają nas i dzięki którym możliwa jest nasza posługa modlitwy w Kościele. Dziękujemy za wrażliwość na potrzeby zakonów kontemplacyjnych w Polsce i przyczynienie się do tego, by życie kontemplacyjno-klauzurowe w naszym kraju mogło rozwijać się na chwałę Bożą. Niech sam Bóg wynagrodzi wszystkim ludziom dobrej woli, niech hojnie darzy swoim błogosławieństwem i łaską na każdy dzień życia.
Wdzięczne siostry
Za www.pkwp.org
|
|
Poprawiony: sobota, 04 lutego 2012 14:05 |
|
Pamiętajmy o chorych na trąd |
|
|
|
|
Wpisany przez Maria Rachel Cimińska
|
|
piątek, 27 stycznia 2012 19:18 |
|

W ostatnią niedzielę stycznia po raz kolejny będziemy obchodzić Dzień Chorych na Trąd. Trąd to choroba ludzi biednych, o słabej odporności, zazwyczaj z brakiem dostępu do edukacji. Pomimo rozwoju medycyny (choroba jest całkowicie wyleczalna za pomocą antybiotyków) od wieków nie udało się wyeliminować tej choroby. Około 3 mln osób na świecie ma wyraźne znamiona trądu: okaleczenia, przykurcze palców dłoni i stóp, zniekształcenia kończyn, ślepota i żyje w odosobnieniu w koloniach dla trędowatych.
Według danych opublikowanych przez Światową Organizację Zdrowia w 2009 roku i pierwszym kwartale 2010 roku wykryto ok. 245 tys. nowych przypadków trądu. Liczba ta nie obejmuje wszystkich chorych, jedynie tych, którzy zgłosili się do placówek medycznych lub ośrodków misyjnych. Największe skupiska tej choroby obejmują: Azję (Indie, Chiny, Bangladesz) – prawie 70 proc. wszystkich przypadków, Amerykę Południową (Brazylia) i Afrykę (m.in. Nigeria, Rwanda, Kongo, Burundi, Mozambik, Madagaskar).
|
|
Poprawiony: piątek, 27 stycznia 2012 19:54 |
|
Więcej…
|
|
|