Jam miłego mego, a mój miły jest mój - w służbie wierności Kościoła
2 lutego Kościół Katolicki dziękować będzie za wszystkie powołania do wyłącznej służby Bogu. Poprzez rozmowę ss. Klarysek od Wieczystej Adoracji z Kłodzka, z Marią Rachel Cimińską, przybliżymy istotę ślubów zakonnych i ich miejsce i konieczność dla naszego życia w XXI wieku. 

Maria: S. Joyce Ridick SSC, w książce „ Skarby w naczyniach glinianych” napisała, że ubóstwo – „ przede wszystkim oznacza elastyczność, całkowitą, niezależną od uczuciowych pragnień dyspozycyjność, która potrafi jednakowo przyjąć utratę i zmianę, jak też zachowanie i pogłębienie więzi ze względu na Chrystusa”. Dla osoby świeckiej owa definicja jest wręcz zaskakująca, jeżeli ślub ubóstwa sprowadza się do braku dóbr.  Siostro, czym ślub ubóstwa jest i jak wygląda jego przeżywanie w klasztorze w Kłodzku?
s.M. Leticja: Ubóstwo to rzeczywistość ogromnie złożona i szczególnie umiłowana przez rodzinę franciszkańską, w tym nas – siostry klaryski. Ma chrześcijański sens, gdy jest podejmowane ze względu na Chrystusaubogiego i nie sprowadza się tylko i wyłącznie do nieposiadania albo rezygnowania z dóbr materialnych.
Tak, my kochamy papieża!
Benedykt XVI

100 Rosaries for the Holy Father incjatywa duchowego przygotowania do kolejnych Światowych Dni Mlodzieży. Więcej o incjatywie, w rozmowie z Marią Rachel Cimińską powiedział Ksiądz Miguel Jorge Pereira organizator incjatywy.

Maria:   Krótko po zakończeniu się Światowych Dni Młodzieży postanowił Ojciec zorganizować inicjatywę  100 różańców za Ojca Świętego. Zacznijmy może rozmowę od podsumowania Światowych dni Młodzieży, ale w kontekście duchowym – czy młodzież która przyjeżdża na Światowe Dni Młodzieży jest przygotowana do dawania świadectwa nie tylko słowem ale przede wszystkim czynem? Jak to wyglądało w Madrycie?

Ksiądz Miguel Jorge Pereira: Jestem pewien, że w obecnych czasach młodzi mogą być obliczem Jezusa Chrystusa. Nie mówię tylko, że mogliby być – mówię, że oni prawdziwie potrzebują stawać w świecie wraz z Jezusem Chrystusem.

CZYTAJ DALEJ...
Co się dzieje z nierozerwalnością małżeństwa?

Nierozerwalność małżeńska czy ceni się ją w XXI wieku? Na to pytanie odpowiada o. Piotr Zajączkowski OFM Cap Gwardian Klasztoru Braci Mniejszych Kapucynów w Białej Podlaskiej i  Duszpasterz Rodzin, podczas rozmowy z Marią Rachel Cimińską.

Maria: Rodzina jest podstawową jednostką społeczną. W XXI wieku Kościół na nowo widzi potrzebę walki o wartość i godność tej komórki, stanowiącej o żywotności i płodności całej ludzkiej rodziny. W jaki sposób można dzisiejszym ludziom przypominać o fundamentach, na których oparte jest życie rodzinne, jak chociażby świętość i nierozerwalność małżeństwa?

o. Piotr Zajączkowski OFM Cap: To, że trzeba o tym przypominać jest oczywiste. Natomiast jak to robić? Zadaniem Kościoła jest właśnie szukanie sposobów na dotarcie do ludzi z przesłaniem o rodzinie i małżeństwie, o jej świętości i nierozerwalności. Dzisiaj nie wystarczy mieć rację. ...

CZYTAJ DALEJ...
Kościół w Tomsku

W II Niedzielę Adwentu Kościół Katolicki, zwróci swój wzrok ku Kościołowi Katolickiemu na Wschodzie. Jako Portal, ponownie chcemy powiedzieć coś więcej o parafii w Tomsku.Sytuację na parafii, stosunek władzy do Kościoła, przybliżył w rozmowie z Maria Rachel Cimińską, ks. Andrzej Duklewski proboszcz parafii w Tomsku.

Maria: Wiele lat starano się, aby Rosja odrzuciła wiarę; ateizacja zostawiła konkretne owoce. Czy mającym zaczątki wiary trudno jest przyznać się czy tym bardziej utożsamiać się z Kościołem katolickim?

Ks. Andrzej Duklewski: Myślę, że stopniowo, powoli ci katolicy bardziej czują się Kościołem. Fakt, że od prawie dwudziestu lat w Rosji, na Syberii są księża. Powstają nowe kościoły, powstają nowe kaplice. Formują się wspólnoty parafialne. To wszystko, takie przekonanie, taka pewność wzrasta, że to jest na stałe, że to jest trwałe. Oraz, że instytucja Kościoła rozwija się, rośnie. Wcześniej, niektórzy bali się przyznawać do tego że są katolikami.

CZYTAJ WIĘCEJ...
Niebo na ziemi

Dzisiejszego dnia (21 listopada) przypomnieć można o życiu zakonnym, gdyż ogłoszona w dniu 21 listopada 1964 roku Konstytucja dogmatyczna Lumen gentium jest najpoważniejszym dokumentem soborowym, który zajmuje się problematyką życia zakonnego. Oprócz tego temat św. Klary czy też św. Weroniki jest momentem aby światu przypomnieć o Siostrach Klaryskach Kapucynkach. Jak siostry świętują te Jubielusze i jak wygląda ich codzienne życie dowiedziała się w rozmowie z s. Grażyną Dryjańską OSCCap, mistrzynią junioratu w Brwinowie Maria Rachel Cimińska.

Maria: Naszą rozmowę rozpocznijmy od tematu św. Klary. Trwa Jubileusz i widać poruszenie w świecie franciszkańskim i klariańskim. Jak ten Rok przeżywany jest w Waszej wspólnocie?

s. Grażyna Dryjańska OSCCap:
Obchody jubileuszowe rozpoczęłyśmy 11 sierpnia 2011 uroczystą Mszą św., której przewodniczył br. Andrzej Derdziuk OFMCap z Lublina, obecny był też ...
CZYTAJ DALEJ...

Pan Bóg otrze łzy z każdego oblicza PDF Drukuj Email
Wpisany przez Maria Rachel Cimińska   
niedziela, 09 października 2011 21:56


Prześladowania w Korei Północnej stały się chlebem powszednim. 

Dlatego w rozmowe z dr Tomaszem M. Korczyńskim przedstawimy sytuację w tym kraju oraz innych krajach komunistycznych. Rozmowę przeprowadziła Maria Rachel Cimińska.


Maria: Nieopodal Chińskiej Republiki Ludowej leży drugie państwo komunistyczne tzn. Korea Północna nazywana pustelniczym królestwem, z racji swego odizolowania i ateizacji społeczeństwa. Jak reaguje się tam na ludzi o innych poglądach czy też wyznaniu?

 

dr Tomasz M. Korczyński: Korea Północna jest wielkim obozem koncentracyjnym dla wszystkich swoich obywateli. To ciemność zła i jego silna materializacja w naszym świecie. Już w 1953 r., kiedy powstało państwo dynastii Kimów, nastąpiła całkowita eksterminacja ludzi Kościoła. W ciągu kilku lat w obozach koncentracyjnych zginęło 300 tysięcy chrześcijan, wymordowano biskupów, kapłanów, siostry zakonne, wiernych. Kościół, w swej strukturze przestał istnieć. Teraz jest ścigany każdy przejaw religijności. Komuniści z Korei Północnej mogą sobie pozwolić na tę bezkarność, ponieważ mają silnego protektora w postaci Chin. Proszę sobie wyobrazić najstraszniejsze zbrodnie i najbardziej wyrafinowane tortury i zrobić znak równości z działaniami urzędników tego państwa. To zło w swojej najczystszej postaci. Ludobójstwo, głód i nędza egzystencjalna, która prowadzi do kanibalizmu, krwawych represji i degeneracji ludzkiej. To współczesna Korea Północna, kraj na marginesie XXI wieku.


Maria: I nikt nie reaguje na to co się dzieje w tym kraju? Przecież dochodzi o eksterminacji własnego społeczeństwa, czy władza tego nie dostrzega np. umieralności własnych dzieci?

dr Tomasz M. Korczyński: Nikt. Korea to outsider, ale ten terror może tam trwać, bo jak wspomniałem ten reżim ma silnego protektora, Chiny, stałego członka Rady ONZ, z którym wszyscy się liczą. Ponadto państwa ONZ nie mają pomysłu na przyszłość Korei. Proszę sobie tylko wyobrazić to koreańskie społeczeństwo. Nie posiadają świadomości, że można żyć inaczej, nie mają dostępu do nowoczesnych form technologicznych, i nie mówię tu o Interecie, ale o pralce, telewizorze, radiu. To zacofane społeczeństwo. Powiedzmy, że znika nagle granica z Koreą Południową czy z Chinami. Co zrobić z tym dwudziestoczteromilionowym narodem? Gdzie pójdą? Tu potrzeba długich dziesięcioleci cywilizowania tego społeczeństwa. Są odcięci od świata. Oto największa tragedia. Co do pytania o władze, im nie zależy na dobru państwa, tylko na utrzymaniu się przy życiu, rodzina Kima i najwyżsi urzędnicy mają całkiem dobrze. Kosztem milionów. Jeśli ktoś jest zdeprawowany, a Kim Dzong Il jest człowiekiem zdeprawowanym, raczej mało go interesuje los cierpiących, w tym głodujących dzieci, pozbawionych wszelkiej opieki ludzi chorych.

 

Maria: W Korei Północnej istnieją obozy koncentracyjne, w których znajdują się chrześcijanie. Czy są tam oni traktowani inaczej niż ateiści?

dr Tomasz M. Korczyński: Istnieją osobne obozy dla chrześcijan, a nawet dzieleni są oni według przynależności denominacyjnej, mamy doniesienia o obozach wyłącznie dla katolików albo protestantów. Dochodzi w nich do wyrafinowanych tortur, gwałtów, eksperymentów medycznych. Tak, chrześcijanie są szczególnie brutalnie prześladowani. Egzekucje za posiadanie Biblii czy działalność ewangelizacyjną to nierzadkie przypadki.

 

Maria: Czy społeczeństwo jest świadome istnienia takich obozów?

dr Tomasz M. Korczyński: Oczywiście. Nikt nie chce tam trafić, ale też bardzo łatwo tam się znaleźć. Nie ma właściwie nikogo, kto byłby przed tym uchroniony. No może z wyjątkiem rodziny samego Kim Dzong Ila.


Maria: Czy wolontariusze, ewangelizatorzy mają możliwość działania na terenie państwa koreańskiego? Czy Pomoc Kościołowi w Potrzebie ma możliwość pomocy?

dr Tomasz M. Korczyński: Nie możemy odpowiedzieć na to pytanie ze względu na bezpieczeństwo naszych ludzi, którzy działają w krajach terroru. Proszę o zrozumienie. Jednak takie działania mają miejsce i świadczą o heroizmie ludzi oddanych Kościołowi.

 

Maria: Jakie jest stanowisko Stolicy Apostolskiej wobec Północnokoreańskiego Stowarzyszenia Katolików? Czy ułatwia ono wyznawanie wiary czy też jest jednym z organów władzy?

dr Tomasz M. Korczyński: To stowarzyszenie z punktu widzenia Stolicy Apostolskiej jest nielegalne i nie ma ono teologiczno-historyczno-pastoralnego uzasadnienia. Działają w nim ludzie reżimu, którzy z chrześcijaństwem i sukcesją apostolską nie mają żadnego związku. To fikcja, którą reżim totalitarny wykorzystuje w propagandzie głoszącej rzekomą wolność religijną, jaka panuje w „raju” Kim Dzong Ila.


Maria: Więc w tej sytuacji katolicy, protestanci są skazani na zagładę istnienia? Czy też podejmują próby ucieczki – jest to w ogóle realne?

dr Tomasz M. Korczyński: Realne jest, ale przy tym niezwykle trudne. Ucieczkę podejmują ludzie, którzy nie mają już niczego do stracenia. Albo to ci, którzy wiedzą, że czeka ich śmierć, bo popełnili którąś ze "zbrodni" w swoim państwie, a tu wystarczy naprawdę niewiele, żeby się narazić lub zostać zadenuncjowanym albo stracili wszystkich swoich najbliższych, wówczas podejmują ryzyko. Ryzyko dlatego, że każda próba ucieczki z tego "raju" jest karana śmiercią. Wykonanie wyroku jest tym łatwiejsze, ponieważ Chiny, które stanowią główny cel ucieczki mają specjalną umowę z Koreą Północną w kwestii losu uchodźców. Złapani na granicy lub w głębi kraju są odsyłani z powrotem do tej komunistycznej rzeźni, a to oznacza jedno: fizyczną eksterminację. Niemniej niektórym się udaje... dzięki nim mamy pewien obraz makabry jaka się na co dzień dokonuje w państwie Kimów.


Maria: Jak społeczeństwo podchodzi do władzy – czy próbuje się zbierać i przeciwstawiać temu co się dzieje, czy też traktuje władze jak boga?

dr Tomasz M. Korczyński: Nie ma żadnego ruchu oporu w Korei Północnej, jak w Chinach czy w Wietnamie. To sterroryzowane, zniewolone społeczeństwo, którego jedynym celem jest codzienna walka o przeżycie. Wyrazem najwyższego heroizmu jest dziś wyznawanie Jezusa Chrystusa w Korei Północnej i przyznam, że nie znam większych bohaterów od chrześcijan z tego państwa totalitarnego.


Maria: Bóg zapłać z rozmowę.

Poprawiony: niedziela, 09 października 2011 22:23
 
Designed by Templatka.pl | Copyright by SANCTI - Serwis Ewangelizacyjny