|
Erotyka w narracjach biblijnych |
|
|
|
|
Wpisany przez TOMASZ SANCTI
|
|
wtorek, 06 grudnia 2011 18:40 |
Jak piękne są twe stopy w sandałach, księżniczko! Linia twych bioder jak kolia, dzieło rąk mistrza. Łono twe, czasza okrągła: niechaj nie zbraknie w niej wina korzennego! Brzuch twój jak stos pszenicznego ziarna okolony wiankiem lilii. Piersi twe jak dwoje koźląt, bliźniąt gazeli (Pnp 7,2-4).
Często, kiedy słyszę określenie „erotyka w Biblii" podświadomie oczekuję czegoś na kształt opowiadań erotycznych szeroko dostępnych w internecie lub kręcę głową z dezaprobatą w oczekiwaniu na nudny moralizatorski wywód, a tymczasem.... Narracja, to od tysiącleci forma ludzkiego komunikowania. Cała ludzka kultura (nie tylko grecko-rzymska) zbudowana jest na narracji werbalnej. Słowo mythos pierwotnie znaczyło właśnie opowiadanie. Można powiedzieć, że przeżywanie rzeczywistości, to opowiadanie jej innym lub sobie samemu. Dlatego też możemy równie dobrze mówić o narracji słownej, jak i obrazowej, o narracji w formie fabularnej jak też „traktatowej", czy naukowej - jak kto woli. Każdy tekst, nie tylko fabularny ale i naukowy, zawiera w sobie jakąś narrację, jakąś opowieść. Nawet dowód matematyczny możemy potraktować jako narrację opowiadającą o tym, co dzieje się między liczbami, o związkach liczb, które „wynikają" z siebie, lub też „pochodzą", od „czegoś", i „zmierzają" do określonego celu - dowodu. Taką jako ludzie mamy właściwość. Od zarania ludzkiej świadomości wszystkie „wytwory" człowieka są spowite w jakieś opowiadanie. Nie da się uciec od takiego sposobu wyrażania siebie. Mimo różnych języków wszyscy opowiadamy jakąś historię. W konsekwencji życie nasze jest narracją, bo nieustannie „wydarzają" się nam jakieś historie tworzące niepowtarzalną opowieść każdego ludzkiego istnienia.
|
|
Poprawiony: wtorek, 06 grudnia 2011 18:52 |
|
Więcej…
|
|
Raj zakupolandu czy Królestwo Boże? |
|
|
|
|
Wpisany przez TOMASZ SANCTI
|
|
wtorek, 06 grudnia 2011 12:25 |
Konsumpcjonizm jest prawdopodobnie tak stary, jak stary jest świat. Można nawet wyobrazić sobie jaskiniowca, który dzień i noc poluje na coraz tłustsze mamuty, zamiast siedzieć z żoną na brzegu rzeki i zajadać wegetariańskie, chude korzonki, podziwiając romantyczny zachód słońca. I trzeba zadać pytania: co w tym złego, że ktoś lubi tłuste mamuty? Czy to nie jest jego sprawa? Biblia, a w ślad za nią dokumenty Kościoła określają konsumpcjonizm jako zjawisko negatywne. Nie jest to jeden z wielu alternatywnych sposobów życia, tak samo dobry jak wszystkie pozostałe. Prowadzi do duchowej degradacji człowieka, przekierowuje wartości w stronę dóbr materialnych i hedonistycznych, zaciemnia prawdziwy i ostateczny cel naszego wędrowania po świecie. Co daje w zamian? Złudne poczucie, że człowiek istnieje, bo jego karta kredytowa ciągle jeszcze jest akceptowana.
|
|
Więcej…
|
|
Wpisany przez TOMASZ SANCTI
|
|
niedziela, 20 listopada 2011 01:03 |
Chyba każdemu katolikowi wcześniej czy później zaświta w głowie myśl o końcu świata, o Sądzie Ostatecznym, o którym słyszy od dzieciństwa m.in. na lekcjach religii. Wtedy też wielu wierzących zagląda do Apokalipsy św. Jana – księgi zamykającej Biblię Już samo umieszczenie w kanonie biblijnym Apokalipsy św. Jana na końcu Nowego Testamentu sugeruje, że jest ona księgą opisującą rzeczy ostateczne. I tak rzeczywiście jest. Samo słowo „apokalipsa” ma korzenie greckie i oznacza: „odsłonięcie”, „ukazanie światu tego, co zakryte”, „objawienie”.
Tymczasem bywa ono niekiedy postrzegane jako synonim zagłady. Drzemiące zaś w ludzkiej świadomości niektóre obrazy lub tematy zaczerpnięte z tej księgi, np. słynna wielomilionowa rzesza apokaliptycznych jeźdźców mordujących jedną trzecią ludzkości, powodują (m.in. za sprawą książek czy filmów), że nasza wyobraźnia może tworzyć przeróżne wizje końca świata. Tym bardziej że – jak czytamy na początku Apokalipsy – przesłanie tej księgi to objawienie i proroctwo, które pochodzi od samego Jezusa Chrystusa i zostało przekazane właśnie św. Janowi na temat tego, „co musi stać się niebawem”, „bo chwila jest bliska”.
|
|
Poprawiony: sobota, 26 listopada 2011 23:13 |
|
Więcej…
|
|
Wpisany przez Maria Rachel Cimińska
|
|
niedziela, 10 kwietnia 2011 21:59 |
|
Ciągle jesteśmy zaskakiwani wydarzeniami, które, jak przed dwoma tysiącami lat, mogą wywoływać nasze zdziwienie, oburzenie a nawet strach
W tym samym czasie przyszli niektórzy i donieśli Mu o Galilejczykach, których krew Piłat zmieszał z krwią ich ofiar. Jezus im odpowiedział: „Czyż myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Galilei, że to ucierpieli? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie. Albo myślicie, że owych osiemnastu, na których zwaliła się wieża w Siloam i zabiła ich, było większymi winowajcami niż inni mieszkańcy Jerozolimy? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie”.
|
|
Więcej…
|
|
Zmartwychwstanie Pana Jezusa |
|
|
|
|
Wpisany przez TOMASZ SANCTI
|
|
niedziela, 03 kwietnia 2011 15:36 |
 AUTOR: o.Łukasz Przybyło CMFW rozważaniu tajemnicy zmartwychwstania pomoże nam prawosławna ikona. W Kościele prawosławnym zmartwychwstanie Pana Jezusa ukazane jest przede wszystkim jako Jego zstąpienie do piekieł, ogłoszenie Dobrej Nowiny uwięzionym tam duchom i wyzwolenie sprawiedliwych. Chrystus schodzi do otchłani nie jako jeniec, lecz jako Zdobywca, Wyzwoliciel tych, którzy są tam uwięzieni; nie jako niewolnik, ale jako Władca życia. Na ikonie ukazany jest w wielkiej, promieniejącej aureoli, symbolu chwały, przedstawianej zwykle w różnych odcieniach błękitu, rozjaśnionej wychodzącymi z Niego świetlistymi promieniami. Jego szaty są złotożółtego koloru, rozświetlone przez tryskające z nich złote promienie. Ciemność piekieł wypełniona jest światłem Boskich promieni chwały Tego, który zstąpił tam, będąc Bogiem-Człowiekiem. Jest to światło nadchodzącego Zmartwychwstania, są to promyki brzasku zbliżającej się Paschy.
|
|
Poprawiony: niedziela, 03 kwietnia 2011 16:38 |
|
Więcej…
|
|
Wpisany przez TOMASZ SANCTI
|
|
sobota, 26 lutego 2011 00:11 |
AUTOR: ks. Ryszard Kempiak SDB
Ostateczne ustalenie kanonu Pisma Świętego (a więc oficjalne ogłoszenie zbioru ksiąg świętych), które dokonało się na soborze trydenckim w 1546 roku, wyznaczyło zarazem grupę pism zwanych apokryfami, które najczęściej świadomie naśladują księgi biblijne, nawiązując do opisanych w nich wydarzeń i bohaterów biblijnych.
Nazwa „apokryfy” określa pisma, które swoją formą i treścią przypominają księgi biblijne, lecz nie zostały zaliczone do kanonu pism natchnionych. Powstawały one w okresie dwu ostatnich wieków przed Chrystusem i w pierwszych wiekach chrześcijaństwa. Nazwa pochodzi z języka greckiego i oznacza: ukryty, tajemny, ciemny, niepojęty. Nazwę tę jako pierwszy do tego rodzaju pism zastosował w III wieku Orygenes. Dzieła tak nazwane w swoim czasie nie były pismami ukrytymi, wręcz przeciwnie, były bardzo popularne i przez wiele wieków oddziaływały na kształtowanie się ludzkich pojęć i wyobrażeń.
|
|
Poprawiony: sobota, 26 lutego 2011 19:34 |
|
Więcej…
|
|
Wpisany przez TOMASZ SANCTI
|
|
czwartek, 13 stycznia 2011 01:07 |
|
AUTOR: ks. Janusz Stańczuk
Co mają ze sobą wspólnego Samson i Herkules, Arka Noego i złote runo? Wydawałoby się, że to dwa zupełnie inne światy – mitologiczny i biblijny, realny i symboliczny. Łączy je wspólna właściwość: zgodnie zamieszkują umysły wielu młodych ludzi i nie widzą konieczności jakiegokolwiek intelektualnego rozwodu czy choćby separacji.
|
|
Poprawiony: sobota, 15 stycznia 2011 19:17 |
|
Więcej…
|
|
Wpisany przez Patryk
|
|
piątek, 30 lipca 2010 13:18 |
|
Pewna pani przyszła do księdza z prośbą, by poświęcił jej Pismo Święte. Zdziwiła się, gdy odpowiedział, że ono święte już jest i że mógłby poświęcić nim wodę, a nie odwrotnie. Jak widać, wyrażenie „Pismo Święte” traktuje się potocznie jako nazwę, nie myśląc o jego sensie. Co zatem znaczy: Pismo Święte. Czym różni się ono od innych książek? „Pismo” oznacza tutaj: ‘to, co napisane, tekst’. Piszemy je wielką literą jako nazwę własną, ale także dla okazania szacunku i podkreślenia wyjątkowości tekstu. Odpowiada to akcentowi położonemu na słowo „Pismo” w wypowiedziach Pisma Świętego. Wyczuwamy go w często pojawiającym się w Biblii zwrocie: „mówi Pismo”.
|
|
Poprawiony: piątek, 30 lipca 2010 13:39 |
|
Więcej…
|
|
Kurs formacji biblijnej 2010/2011 |
|
|
|
|
Wpisany przez TOMASZ SANCTI
|
|
poniedziałek, 07 czerwca 2010 07:51 |
|
Kurs, prowadzony przez Instytut Nauk Biblijnych KUL i Dzieło Biblijne Archidiecezji Lubelskiej, jest kierowany do osób duchownych i świeckich zainteresowanych pogłębieniem wiedzy i duchowości biblijnej.
Celem kursu jest: nabycie umiejętności interpretowania tekstu biblijnego i jego aktualizacji, kształtowanie duchowości biblijnej, pomoc w nabywaniu umiejętności wykorzystania Pisma Świętego w duszpasterstwie oraz formacja animatorów Dzieła Biblijnego.
|
|
Poprawiony: poniedziałek, 07 czerwca 2010 08:08 |
|
Więcej…
|
|
|