| Nie ma Jezusa bez Kościoła |
|
|
|
| Wpisany przez Maria Rachel Cimińska | |||
| piątek, 23 grudnia 2011 00:45 | |||
|
„Pan niebiosów obnażony” - te proste słowa przypominają o atmosferze stajenki betlejemskiej, w której każdy, kto doznaje poniżenia, braków może się odnaleźć przy Bogu. Czekamy na Zbawiciela, oczekujemy nie tylko na nasze przyjemne i wzruszające odczucia, ale czekamy na konkretne zbawienie, które przynosi Jezus Chrystus. Ponieważ z logiką dzisiaj u większości krucho, trzeba powiedzieć, że Słowo Wcielone, przychodzi do nas z przesłaniem i z darami, które można uzyskać w pewien określony sposób. Przypomina mi się historyjka o sądzie szczegółowym, gdy wielu z podchodzących do św. Piotra nie może osiągnąć wymaganego poziomu dobra; a przekracza progi nieba dosyć niemoralnie żyjący człowiek,.. Żałuje on co prawda ale czyni jeden zasadniczy krok: przyznaje się do Jezusa. Wielu innych przyznaje się do zewnętrznych znaków początków wiary, ale nie ma osobistego odniesienia do Pana.
Nie da się żyć atmosferą Kościoła poza Kościołem: „cokolwiek zwiążesz na ziemi będzie związek w niebie a co rozwiążesz na ziemi będzie rozwiązane w niebie” usłyszał Piotr jako zastępca Chrystusa w Kościele na ziemi. Istota tkwi chyba w pokorze patrzenia na dzieje świata, na jego przemiany, i na nasz udział w nich. Pokora przyjmowania konkretnych społeczności, zauważenia w nich ludzi, ale także dobra wynikającego z dobrej Tradycji, oto odpowiedź na wątpliwości wielu. Czy reformowałeś już Kościół będąc jednocześnie w nim, czy też ustawiasz się jako krytyk Bosko-ludzkiej społeczności mimo przyjętego Chrztu Świętego? Czy pójdziesz do kościoła jak do Betlejem, aby zobaczyć w nim Jezusa, nadzieję ludzi, czy pójdziesz jako obserwator wszystkiego co ludzkie tam i się zawiedziesz? Czy podejmiesz ryzyko, ukochania Kościoła, bo nie ma Jezusa bez Kościoła. Nie masz go w żłóbku poza Kościołem. Kościele Boży, Kościele Katolicki czy wystarczająco długo adorujesz swego Pana w żłobie leżącego, abyś przyjął tych wszystkich prostych, pogubionych i pełnych wątpliwości, ze słabą wiarą ale szukających prawdy, przyjął, podtrzymał i doprowadził do stanu gdy wyśpiewają: Chwała Bogu na wysokości a na ziemi pokój ludziom Jego upodobania”. Chwała Bogu, którego wielbimy w Kościele.
|
|||
| Poprawiony: piątek, 23 grudnia 2011 11:19 |




2 lutego Kościół Katolicki dziękować będzie za wszystkie powołania do wyłącznej służby Bogu. Poprzez rozmowę ss. Klarysek od Wieczystej Adoracji z Kłodzka, z Marią Rachel Cimińską, przybliżymy istotę ślubów zakonnych i ich miejsce i konieczność dla naszego życia w XXI wieku. 





























