| Nawróćcie się do Ojca |
|
|
|
| Wpisany przez Maria Rachel Cimińska | |||
| środa, 07 grudnia 2011 15:43 | |||
|
Co tamte wydarzenia mają wspólnego z nami? Czy powtarza się historia Narodu Wybranego? W sensie ścisłym jest tylko jedna taka historia i jeden naród – Izrael. Niemniej jego droga do czasu objawienia się Chrystusa, rzuca światło na nasze losy. To droga objawienia się Boga, nauki, której Stwórca udzielił Wybranym, aby poznawszy Go, żyli jak Jego synowie. To wreszcie dar obiecanego Mesjasza, którego Naród Wybrany nie przyjął.
W tym poznawaniu Boga, jesteśmy bardzo blisko ludzi opisanych przez proroka. W rozdziałach 42 i 43 mamy kompletne spojrzenie na odejście narodu i jego przyprowadzenie do pojednania z Bogiem.
Słowo „głusi” pojawia się na początku (Iz 42, 18), aby określić stan człowieka, podobnie „niewidomi”. Człowiek niesłyszący i ślepy jest w bardzo trudnym położeniu. Nie dociera do niego nic. Pozostałe zmysły dostarczyć mu mogą jedynie niecałe 10% informacji. Bogactwo jego, jako osoby, różnorodność świata, słowa bliskich nasączone uczuciami są poza nim. Porusza się po omacku, nie mogąc się rozwinąć.
Dotyka naród najpierw utratą fałszywych bożków, zabezpieczeń tylko ludzkich. Zauważmy ile się tego natworzyło, człowiek chce zagwarantować drugiemu pozór absolutnego bezpieczeństwa np. przez bardzo rozbudowane i nachalne wręcz systemy ubezpieczeniowe. Dobre są one w ograniczonym zakresie, ale co raz pojawiające się katastrofy ukazują, że nie mogą być one wszystkim, że nie mogą przypisać sobie mocy Bożej. Czasem człowiek tak im ufa, jakby Bogu samemu, a one roszczą sobie prawo do bezwzględnej obecności w życiu człowieka.
Fałszywi bożkowie są pokonani wojną, i rabunkiem. (por Iz 42, 22) są tak słabi, że zwykła grabież pozbawia ich mocy. Czy nie boisz się, że wszystko stracisz? Czy wtedy coś ci jeszcze pozostanie? Poprzednie pokolenia opowiadały jak w okresie międzywojennym przeżywały trud budowania nowego, silnego społeczeństwa. Jak bieda zaglądała im w oczy a oni swoją pracą dźwigali siebie i naród przez edukację, i rozwój gospodarki. I podkreślali, że mieli wspólnotę, że się spotykali, rozmawiali po sąsiedzku, że dzieci i rodzice przebywali w domu przez długie wieczory, przelewając jakby miłość z serc swoich do dzieci a z nią także patriotyzm, dumę i wiarę. Obraz rabunku, spętania w jaskiniach przypomina niemoc, która pęta kraj. Jesteśmy świadkami „spętania ekonomicznego”, konieczności realizowania niezdrowych kontraktów na dostarczanie źródeł energii, na szyli zaciska się lina spłaty kolejnej raty kredytu; być może spłacasz pożyczone wcześniej e-pieniadze, ale ktoś umiał zrobić na tobie interes. Dlaczego tak się stało, dlaczego uległeś pokusie bożka posiadania? Mieć materię, i za jej pomocą rządzić, to reguła władcy tego świata, wszak on powiedział do Chrystusa, że do niego wszystko należy. A może już też uwierzyłeś, że skoro będziesz miał dużo i za wszelką cenę, to będziesz żył lepiej, bezpieczniej i bardziej godziwie?
Bóg jednak wędruje ze swoim ludem, co więcej pragnie jego szczęśliwej przyszłości. Niestety schemat wypadków jest zatrważający: nawet w obliczu pożogi wojny, nikt nie dostrzegł swojej odpowiedzialności za bieg wydarzeń. Bóg jednak nie rezygnuje, pragnie objawić na nowo swoje prawdziwe Imię. Ludzie słyszą: „Pocieszcie, pocieszcie mój lud! - mówi wasz Bóg” (40, 1). Po czasach największego smutku, trzeba „pocieszyć” lud, to znaczy, że czas lamentu się skończył, powinien powstać i odzyskać odwagę. Ten lud będący u kresu sił, pociecha pokaże, że źródło przyszłości jest w Bożym sercu.
*
Ukazuje swoje prawdziwe oblicze: kochającego Ojca, który zna swoje dziecko po imieniu (por Iz 43, 1) – tzn. wie co jest w jego sercu – a czy my czasem wiemy co nam w duszy gra? Poprowadzi nas przez wody – to oznacza przejście oczyszczające oraz przejście nad głębiną. Spojrzeć w głębinę oznacza bez Bożej pomocy utonięcie – pamiętamy Piotra gdy spojrzał w głąb jeziora zaczął tonąć. Przejście przez głębinę, gdy trzyma nas Boże Prawo i Boża miłość jest w naszym sercu, oznacza poznanie naszej nieprawości, głębin naszego uzależnienia, głębin społecznej niesprawiedliwości; dna ludzkiej małości, która odwraca się od Boga a zwraca do stworzenia. Tylko z Bogiem możemy tam spojrzeć, tak jak spoglądali w obrazy piekła ci, którym objawiono je, dla naszego pożytku. Ogień, przez który przejdą grzesznicy (por Iz 43, 2c), oznacza oczyszczenie i nazwanie grzechu po imieniu, także wytrwałość sprawiedliwych w momencie próby. To imię Boga – Miłość wyziera spoza jego działań ratujących ludzi i całe narody, podobnie jak to było w przypadku Narodu Wybranego. Bóg mówi: „Ludzi dam za ciebie”, „drogi jesteś w moich oczach”, „nie lękaj się bo jestem z tobą”.
Ważne jednak, aby w końcu przyznać się do takiego Boga, w Trójcy jedynego, Boga Miłosierdzia – diabeł odsunął się od Niego, tego właśnie nie mógł znieść. Przyjąć Jego imię na siebie (Chrzest Święty), a wtedy Jego chwała objawi się w nas, bośmy wszyscy Jego dziełem. Na zakończenie tego fragmentu Izajasza w rozdz. 43 znajdziemy wywyższenie Imienia Bożego, które słusznie należy się tylko Jemu. Kto ogłosi jego chwałę, Jego „życie”? Świadkowie, którzy uwierzą, i odkryją, ze w Jego Imieniu jest pełnia, że są szczęśliwi postępując według zasad Bożych. Tacy ogłoszą ludom po całej ziemi, że tylko Bóg Trójjedyny naprawdę istnieje, że wszystko inne jest cieniem rzeczy przyszłych, że tylko On może zbawić, że szkoda czasu na zawierzanie siebie materii, bylejakości.
W praktyce mamy jednak poniżenie imienia Bożego. I dzisiaj zdarza się, ze ktoś do księdza mówi: „Witam”. Ta starożytna formuła pozdrowienia chwali jedynie drugiego człowieka. Tak mogę przywitać się z niewierzącym, który nosi w sobie chwałę stworzenia Bożego, ale nie ma wiary w Chrystusa. Świeczczeje nam codzienność i wciska się do Kościoła. Zarówno kapłan jak i wierzący ma w sercu chęć oddawania chwały Bogu, dlatego mówi: „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus”, dlatego Boga przy pracy wzywa na pomoc mówiąc: ”Szczęść Boże”. Bo najsensowniejsze dla człowieka ochrzczonego aby wiarę przyjętą wyznał, „Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami - do zbawienia” (Rz 10, 10) wie to diabeł i dlatego czyni wszystko aby zniszczyć zewnętrzne przejawy wyznawania wiary. Obecna nagonka na wierzących w Polsce, którzy nie mogą nie wyznawać imienia swego Boga w przestrzeni publicznej, (por Iz 43, 12) jest wściekłym atakiem tego, który wie że przegrał już, ale ma jeszcze ograniczony czas.
Wróćmy do Boga w naszym codziennym życiu prywatnym i publicznym, bo historia Narodu Wybranego już się powtarza. (JOX) * Wykorzystano fragment rozważania ze strony: www.taize.fr/pl_article8174.HTML
|
|||
| Poprawiony: sobota, 31 grudnia 2011 17:40 |




2 lutego Kościół Katolicki dziękować będzie za wszystkie powołania do wyłącznej służby Bogu. Poprzez rozmowę ss. Klarysek od Wieczystej Adoracji z Kłodzka, z Marią Rachel Cimińską, przybliżymy istotę ślubów zakonnych i ich miejsce i konieczność dla naszego życia w XXI wieku. 


Izajasz jest prorokiem Adwentu. DeuteroIzajasz, czyli autor rozdziałów od 40 do 55 Księgi Izajasza, stworzył całość literacką. Uczynił to prawdopodobnie ok 538 roku przed narodzeniem Chrystusa. Był to czas w którym Cyrus, król Persów, pozwolił Żydom wysiedlonym do Babilonu wrócić do swego kraju.
Dlatego daje mu poznać diagnozę ich stanu, ich sytuacji, swoją miłość, która prowadzi wszystko. Ukazuje źródło pobłądzenia: brak znajomości Pana, Jego dróg, Jego przykazań. Wszyscy są odpowiedzialni, każdy na swoim poziomie: ten kto miał nauczać, bo nie nauczał, bo nie trwał w nauczaniu w jedności z pozostałymi; ten kto tłumaczył, ponieważ stronniczo udzielał napomnień, ponieważ grzechu nie nazywał grzechem a ciężkie przestępstwo tłumaczył psychologiczną niemocą, ci którzy słuchali, ale woleli pokierować się tzw „zdrowym rozsądkiem” i wreszcie ci którzy buntują się przeciw Świętości Boga i człowieka, odrzucają Boga, Jego prawa, i kierują się swoimi, ludzkimi, oraz pragną aby to one były podstawą postępowania całej ludzkości. Nie ma niewinnego.

























