|
Przyjrzyjmy się powołaniu naszemu! - Rekolekcje z SANCTI |
|
|
|
|
Wpisany przez Maria Rachel Cimińska
|
|
wtorek, 21 lutego 2012 12:30 |
|

Niedługo zaczyna się Wielki Post - jakie uczucie budzą w Tobie te słowa? Czy już czy wiesz jak wykorzystasz ten czas? Czy będzie to standard, w postaci rekolekcji parafialnych w wymiarze dwóch, trzech nauk? Możesz jednak przeżywać ten błogosławiony czas od początku, szukając spotkania z Chrystusem i Kościołem, może tak na serio po raz pierwszy w życiu?
Jako Serwis Ewangelizacyjny, chcemy zaproponować Ci rekolekcje – pod hasłem - Przyjrzyjmy się powołaniu naszemu!
Idąc za programem duszpasterskim, który został danym nam na ten rok liturgiczny – pragniemy zastanowić się, a raczej zrobić rachunek sumienia – w jaki sposób każdy z nas troszczy się o powołania, które budują wspólny dom do którego wszyscy należymy.
Powołanie – nie myśl, że skupimy się na konsekrowanych czy duchownych. Przyjrzyjmy się po kolei każdemu aby móc określić, czy nie marnujemy talentów otrzymanych od Boga, indywidualnie i w społeczności.
|
|
Poprawiony: wtorek, 21 lutego 2012 12:36 |
|
Więcej…
|
|
Dziecko, odpuszczone są twoje grzechy |
|
|
|
|
Wpisany przez Maria Rachel Cimińska
|
|
sobota, 18 lutego 2012 13:40 |
|

Autor: s. Agata, Uczennica Krzyża CSDC
Iz 43, 18-25
Mk 2, 1-12
Dziecko, odpuszczone są twoje grzechy - Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów
Dzisiaj Kościół daje nam słowo z Ewangelii wg św. Marka (2, 1-12), którego głównym przesłaniem jest demonstracja władzy odpuszczania grzechów (Dziecko, odpuszczone są twoje grzechy), którą posiada Jezus, Syn Człowieczy. Ponieważ odpuszczenia grzechów nie można było zobaczyć zmysłami (A siedziało tam kilku uczonych w Piśmie, którzy myśleli w sercach swoich: ), na słowo Jezusa paralityk wstał, wziął swoje nosze i poszedł do swojego domu ku zdumieniu wszystkich zgromadzonych w domu (Piotra?), czyli również uczonych w Piśmie, uczniów Jezusa oraz tych czterech, którzy przynieśli paralityka. Niewidzialne odpuszczenie grzechów, potwierdzone widzialnym uzdrowieniem z paraliżu, kończy się oddaniem chwały Bogu przez wszystkich naocznych świadków, którzy w ten sposób wyznali swoją wiarę w moc Jezusa, sprawcy tych wydarzeń.
|
|
Poprawiony: sobota, 18 lutego 2012 14:42 |
|
Więcej…
|
|
Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić |
|
|
|
|
Wpisany przez Maria Rachel Cimińska
|
|
sobota, 11 lutego 2012 15:42 |
|

Autor: Siostry Klaryski od Wieczystej Adoracji
Kpł 13, 1-2.45-46
Ps 32
1 Kor 10, 31-11, 1
Mk 1, 40-45
„Gdy byłem w grzechach, widok trędowatych wydawał mi się bardzo przykry. I Pan sam wprowadził mnie między nich i okazywałem im miłosierdzie. I kiedy odchodziłem od nich, to, co wydawało mi się gorzkie, zmieniło mi się w słodycz duszy i ciała. I potem nie czekając długo, porzuciłem świat”.
Z Testamentu św. Franciszka z Asyżu
|
|
Poprawiony: sobota, 11 lutego 2012 16:03 |
|
Więcej…
|
|
Nocy ty milsza nad jutrznię różaną! (św. Jan od Krzyża) |
|
|
|
|
Wpisany przez Maria Rachel Cimińska
|
|
sobota, 04 lutego 2012 10:54 |
|

Autor: s. Augusta, Zgromadzenie Sióstr Karmelitanek Dzieciątka Jezus
Noc. Doświadczamy jej w życiu na różne sposoby. Kojarzy nam się z odpoczynkiem, spokojem, miłością, schronieniem ale i z zagrożeniem, niebezpieczeństwem, grzechem, ciemnością, niemocą, samotnością. Mówimy o nocy, gdy doświadczamy stanów, których nie rozumiemy, z którymi jest nam ciężko. Mówimy o nocy, gdy trwamy w grzechu i gdy wydaje się nam Bóg nieobecny.
Dziś Bóg mówi nam, że rozumie nasz niepokój i lęk przeżywanych nocy, gdy wołamy jak Hiob: "Położę się, mówiąc do siebie: „Kiedyż zaświta i wstanę?” Lecz noc wiecznością się staje… "(z pierwszego czytania z księgi hioba)
|
|
Poprawiony: sobota, 11 lutego 2012 15:42 |
|
Więcej…
|
|
Czy nie boisz się zadać pytania? |
|
|
|
|
Wpisany przez ks. Jarosław Oponowicz
|
|
niedziela, 29 stycznia 2012 01:14 |
|

Czy zadawałeś sobie pytanie o ważne sprawy w życiu? Nie, nie chodzi o pieniądze, nie chodzi pozycję społeczną, nie chodzi o ostatni krzyk mody, także nie o ACTA, choć coś z tego należy do ważnych spraw; nie chodzi smak ulubionej potrawy. O cóż może chodzić, a no właśnie o to, dlaczego tak wiele dobrego chcesz zrobić a nie udaje ci się? Dlaczego masz dobre zamiary a z powodów osobistych rezygnujesz z nich albo zmieniasz intencje i cel? Dlaczego dobro, które uczyniłeś, ktoś przyjął jako twój interesowny zabieg? I ostatecznie, dlaczego żyję, skoro i tak muszę umrzeć, a owoce dobre czasem już zażycia pokryją się patyną zapomnienia, albo rdzą zniszczenia.
|
|
Poprawiony: niedziela, 29 stycznia 2012 01:22 |
|
Więcej…
|
|
Wpisany przez Maria Rachel Cimińska
|
|
sobota, 21 stycznia 2012 18:46 |
|

Autor: br. Juliusz Pyrek OFMCap
Ojciec trojga synów siedział przy stole i wyliczał sobie emeryturę, z którego okresu swej wieloletniej pracy zawodowej będzie miał najwyższą. Pracował nad tym już od kilku dni, wyjmował swoje stare dokumenty i dokumentacje różnych prac, czytał je na nowo, wspominał kolegów i współpracowników, zwycięstwa i porażki. Patrzył na projekty różnych energetycznych kotłów, instalacji, na ówczesne czasy prezentujące nowe rozwiązania, które w tym momencie, po tylu latach, nie mają już żadnej wartości.
W pewnej chwili podszedł do niego najstarszy syn i zapytał: „Dużo tego, ale właściwie co z tego wszystkiego jest najważniejsze? Co się Tatusiowi w życiu najbardziej udało?”
A ojciec zadumał się przez chwilę patrząc na zwoje projektów i powiedział: „Wiesz, chyba najbardziej udali mi się synowie”.
|
|
Poprawiony: sobota, 21 stycznia 2012 18:58 |
|
Więcej…
|
|
Jak wygląda nasza relacja z Jezusem ? |
|
|
|
|
Wpisany przez Maria Rachel Cimińska
|
|
sobota, 14 stycznia 2012 17:55 |
|

Autor: siostra Filipa CSDC
1 Sm,3,3b.-10.19; Ps 40; 1 Kor 6,13c-15a.17-20; J 1,35-42
Zostać pouczonym
Zarówno pierwsze czytanie jak i ewangelia przypominają o ważnym doświadczeniu osób wierzących. Heli tłumaczy Samuelowi jak ma się zachować, gdy usłyszy nieznany mu do tej pory głos. Jan Chrzciciel wskazuje i wyjaśnia: Ten, Który przechodzi to Baranek Boży – Mesjasz. Potrzebujemy nauczycieli wiary, osób, które wytłumaczą nam jak rozumieć wołanie Pana, które wskażą „to jest Pan”. Chrześcijanin całe swoje życie jest uczniem. Postawa ucznia wymaga pokory i otwartości, Pan może i chce mnie pouczyć przez drugiego i trzeba mieć serce otwarte na ten sposób prowadzenia.
|
|
Poprawiony: sobota, 14 stycznia 2012 21:32 |
|
Więcej…
|
|
Niedziela Chrztu Pańskiego |
|
|
|
|
Wpisany przez Maria Rachel Cimińska
|
|
sobota, 07 stycznia 2012 22:16 |
|

Autor: Siostry Klaryski od Wieczystej Adoracji
Iz 42, 1-4.6-7
Ps 29
Dz 10, 34-38
Mk 1, 6b-11
„…najdroższa siostro, albo lepiej, pani godna wszelkiego szacunku, jesteście oblubienicą, matką i siostrą Pana mego Jezusa Chrystusa, niezwykle wyróżnioną sztandarem nienaruszonego dziewictwa i najświętszego ubóstwa, bądźcie dzielną w świętej służbie rozpoczętej z gorącej tęsknoty za ubogim Ukrzyżowanym, wycierpiał On za nas wszystkich mękę krzyżową i wyrwał nas spod władzy księcia ciemności, który nas trzymał skutych kajdanami z powodu grzechu Adama. I tak pojednał nas z Bogiem Ojcem”.
Z Pierwszego Listu św. św. Klary do św. Agnieszki z Pragi
Dzisiejsza niedziela jest dla nas wezwaniem do odkrycia na nowo wielkości tego daru jakim jest wszczepienie w Chrystusa poprzez sakrament chrztu świętego. Zastanówmy się nad wydarzeniami które działy się nad Jordanem za czasów Jezusa. Oto Izrael od dawna już wyczekuje przyjścia Mesjasza i kiedy pojawia się Jan Chrzciciel, który z wielką mocą – słowem i przykładem pokutnego życia – wzywa do nawrócenia i zapowiada już rychłe przyjście Oczekiwanego, zdążają do niego tłumy. Ludzie z całej Judei przychodzą do Jana, aby przygotować się już bezpośrednio na przyjście Mesjasza, aby przyjąć od niego chrzest nawrócenia i rozpocząć nowe życie. Obrzęd który stosował Jan był związany z wyznaniem osobistych grzechów tych, którzy się mu poddawali. I oto wśród grzeszników pragnących się nawrócić – staje Jezus – Zbawiciel świata, „podobny do nas we wszystkim oprócz grzechu”.
|
|
Poprawiony: wtorek, 24 stycznia 2012 02:25 |
|
Więcej…
|
|
Objawienie Pańskie – Uroczystość |
|
|
|
|
Wpisany przez TOMASZ SANCTI
|
|
środa, 04 stycznia 2012 00:12 |
|
Dar objawienia się Boga w Chrystusie
Dzisiaj dość powszechnie wszystko przelicza się na pieniądze. Trudno się temu dziwić, skoro w dobie kryzysu finansowego pieniądze to pierwszorzędny temat doniesień prasowych, dyskusji telewizyjnych i rozmów w gronie rodziny czy przyjaciół. Wtedy też człowiek niemal na każdym kroku robi kalkulację zysków oraz strat i pyta: Czy to się opłaca? Co mi to da?

Z takim samym zjawiskiem można spotkać się także w odniesieniu do praktyk religijnych. Niedawno w dyskusji na temat świętowania uroczystości Objawienia Pańskiego – czy ma to być dzień wolny od pracy, czy nie – pojawiały się także argumenty natury ekonomicznej. W środkach masowego przekazu raz po raz pojawiało się pytanie: Ile stracimy na kolejnym dniu wolnym od pracy? Ile pieniędzy mniej wpłynie do budżetu z powodu uroczystości Objawienia Pańskiego? Także w kontekście zwyczajnych praktyk religijnych ludzie stawiają sobie pytania: A co mi da modlitwa? A co mi da Msza Święta niedzielna?
A gdyby te same pytania postawić w odniesieniu do mędrców ze Wschodu? Czy opłaciła się im trwająca być może i miesiące wyprawa do Betlejem? Gdyby jeszcze pojechali np. do jakiegoś kurortu nad Jeziorem Galilejskim albo do pałacu Heroda, by pławić się w królewskich luksusach… Tymczasem udali się do Betlejem – najmniejszego wśród plemion judzkich (Mi 5,1), aby tylko pokłonić się Dziecku. Podróż kosztowała ich wiele wysiłku – nie tylko fizycznego; musieli bowiem poświęcić czas i ponieść koszta materialne. Do tego jeszcze nie pojechali do Betlejem z pustymi rękami. Dlaczego więc tyle zainwestowali? Co zyskali w zamian?
Najpierw wypada zauważyć, iż mędrcy wiedzieli, dla kogo to czynią. Wybrali się w drogę, by zobaczyć nowo narodzonego króla żydowskiego. Być może po drodze usłyszeli w Jerozolimie o proroctwie zapowiadającym narodziny władcy, który będzie pasterzem ludu Izraela (Mt 2,6). Same dary świadczą również o tym, że spodziewali się stanąć przed prawdziwym królem. Nie można bowiem było udać się na audiencję do króla bez podarunków odpowiadających jego majestatowi. Ponadto dary przywiezione przez mędrców wydają się być dość dziwne zważywszy na to, że Król jest jeszcze małym dzieckiem. Złoto, kadzidło i mirra to nie zabawki.
Jak zauważył św. Leon Wielki, z darów wynika, iż mędrcy wiedzieli, kim jest odwiedzany przez nich mały Chłopiec:
kadzidło ofiarują Bogu,
mirrę – poddanemu śmierci Człowiekowi,
a złoto Królowi.
Św. Ireneusz również dostrzega w darach uznanie prawdy o nowo narodzonym Dziecięciu:
przez złoto mędrcy uznają w nim Króla,
przez kadzidło – Boga,
a poprzez mirrę – Cierpiącego Odkupiciela.
Temu to Dziecięciu oddają pokłon.
I co otrzymują w zamian?
Na pierwszy rzut oka – nic! To Dziecko nie mówi im nawet Dziękuję. Jest przecież zbyt małe, żeby używać języka. Ewangelia nic nie mówi o tym, że wyjechali bogatsi pod względem materialnym, że poprawiła się ich kondycja fizyczna czy prestiż społeczny. Dla nas – ludzi dobrze poinformowanych o kryzysie w strefie euro oraz o polskiej dziurze budżetowej, a także przejętych bezrobociem i zamrożeniem płac – podróż mędrców do Betlejem wygląda na całkowicie nieopłacalną…
Tymczasem ich serca wypełnia radość.
Jak to możliwe? Co może być jej przyczyną?
Sam Bóg! Mędrcy odnaleźli Boga! W Jezusie objawił im się Król, do którego wszystko należy, Bóg, który cały wszechświat z miłości powołał do istnienia i który tak kocha swoje stworzenie, że gotów jest dla niego ogołocić samego siebie, przyjmując postać sługi, stając się podobnym do ludzi (Flp 2,7).
W Jezusie znaleźli Pasterza, któremu oddają cześć i któremu się poddają.
To On jest ich Panem i jak niewolnicy upadają przed Nim na twarz, aby powierzyć Mu całych siebie.
Radują się, gdyż w Jezusie odnaleźli największy skarb swojego życia (Mt 13,44).
On sam jest nagrodą za poniesione trudy i koszta w wędrówce za gwiazdą do Betlejem.
A my? Jak mędrcy przybywamy dzisiaj do Betlejem. I co nam to da, że wraz z nimi oddajemy hołd Jezusowi i uznajemy w Nim Boga i Króla, naszego Pana?
Gdy jako mały chłopiec zachorował na paraliż dziecięcy, rodzice usłyszeli, że dziecku pozostał tydzień życia. Poszli z nim do kościoła, by oddać syna Bogu: On do Ciebie należy! W Twoich rękach jest jego los! I nie sprawdziła się przepowiednia lekarzy. Mimo trudności z poruszaniem się chłopiec żył, stał się mężczyzną, zawarł związek małżeński, założył rodzinę. Wiele lat spędził pomiędzy czterema ścianami – przyczepiony do aparatu, który wspomagał oddychanie. Mięśnie odpowiedzialne za oddychanie dotykał paraliż. Czasem nie był w stanie powiedzieć słowa. Gdy trochę nabrał sił, słychać było, jak powtarza z uśmiechem: Jezus, Jezus. W przypływie mocy powiedział kapłanowi, który przyszedł do niego z Komunią: Gdy nie byłem w stanie mówić i oddychać, jedno mnie podtrzymywało: Należę do Boga, On jest moim Panem i jemu się powierzam w mojej chorobie! Wołałem do Boga w moim nieszczęściu i odpowiedział mi: Słuchaj, synu, nie ma niczego, z czym ja i Ty – My nie moglibyśmy sobie poradzić!
Co mi da oddawanie czci Bogu? Co mi da Msza Święta? Tak jak dzisiaj – Bóg ukazuje mi się jako Król i Pan całego wszechświata. W Jego ręku jest cały mój los. On objawia mi siebie, abym znalazł w Nim pełnię radości, bezpieczeństwo i siłę. Niech nigdy nie ogarnie mnie zwątpienie w to, jak wielki to dar! Obym zawsze był gotowy spieszyć na spotkanie z Jezusem – największym skarbem człowieka.
C + M + B
- 2012 -

Zanika już zwyczaj umieszczania na drzwiach domu symboli: C+M+B. Co oznaczają litery: C+M+B?
Św. Augustyn odczytuje w tych znakach chrześcijańską myśl:
Christus Multorum Benefactor, czyli: „Chrystus dla wielu jest dobroczyńcą”.
Starochrześcijańskie tłumaczenie, zbliżone do myśli św. Augustyna, jest złączone z treścią modlitw kolędowych:
Christus Mansionem Benedicat – Niech Chrystus błogosławi temu mieszkaniu.
Jest to również nawiązanie do wydarzeń Starego Testamentu, gdzie oznaczenie domów krwią baranka paschalnego miało chronić dom i jego mieszkańców od nieszczęścia, było także publicznym wyznaniem do jakiej wspólnoty religijnej się należy.
Autor: O. Ryszard Hajduk CSsR – Profesor nadzwyczajny Uniwersytetu Warmińsko – Mazurskiego w Olsztynie – Elbląg
ŹRÓDŁO:
|
|
Poprawiony: środa, 04 stycznia 2012 18:08 |
|
|