|
Troska o chorych to w istocie troska o jakość życia |
|
|
|
|
Wpisany przez ks. Jarosław Oponowicz
|
|
sobota, 11 lutego 2012 00:25 |
|
"My także widzieliśmy i świadczymy, że Ojciec zesłał Syna jako Zbawiciela świata... Myśmy poznali i uwierzyli miłości, jaką Bóg ma ku nam " (1 J 4,14.16).
Tutaj znajdziesz Orędzie Ojca Świętego na tegoroczny Światowy Dzień Chorego, który jak zwykle przeżywamy we wspomnienie MB z Lourdes. (11 II)
Z Orędzia Ojca Świętego Jana Pawła II na XI Światowy Dzień Chorego,
- Kościół, uznając obecność Pana w braciach, którzy doznają boleści, angażuje się w niesienie im radosnej nowiny Ewangelii, okazując każdemu wiarygodne dowody miłości.
- Zawierzając się Jej (Miłości) Kościół czuje się zobowiązany do nowego świadectwa miłości, tak ażeby być żywą ikoną Chrystusa, Miłosiernego Samarytanina, w tylu sytuacjach fizycznego i moralnego cierpienia dzisiejszego świata. Na pozytywną odpowiedź czekają niecierpiące zwłoki pytania o ból i śmierć, w dramatyczny sposób obecne w sercu każdego człowieka mimo nieustannych prób uniknięcia ich czy zignorowania, podejmowane przez zeświecczoną mentalność. Szczególnie w obliczu tragicznych ludzkich doświadczeń chrześcijanin ma dawać świadectwo niosącej pociechę prawdy zmartwychwstałego Chrystusa, który bierze na siebie bolączki i zło ludzkości, łącznie ze śmiercią, i przemienia je w okazje do łaski i życia. To orędzie i to świadectwo należy głosić wszystkim, we wszystkich zakątkach świata.
|
|
Poprawiony: sobota, 11 lutego 2012 00:45 |
|
Więcej…
|
|
|
Od dzieciństwa blisko ołtarza |
|
|
|
|
Wpisany przez TOMASZ SANCTI
|
|
niedziela, 18 grudnia 2011 17:30 |
Pokolenie Jana Pawła II to ludzie, którzy w jakikolwiek sposób zetknęli się z Papieżem Polakiem i byli pod jego wpływem. A żyją jeszcze osoby, które do pokolenia błogosławionego Papieża należą w sposób szczególny. Z nim chodzili do szkoły, służyli przy ołtarzu, studiowali albo tworzyli konspiracyjny teatr. Ich wspomnienia są bezcenne dla wszystkich Polaków. Cieszymy się, że na łamach „Niedzieli” w kończącym się już roku beatyfikacji Jana Pawła II możemy zamieścić refleksje Eugeniusza Mroza – kolegi Karola Wojtyły od czasów wadowickich, gdy uczęszczali razem do jednej klasy w gimnazjum. Tymi refleksjami sędziwy już pan Eugeniusz dzielił się ostatnio z mieszkańcami Trójmiasta, z którymi we wrześniu 2011 r. spotykał się jako świadek życia Jana Pawła II.Jan Paweł II swoją drogę do świętości rozpoczął bardzo wcześnie – już jako ministrant... Warto przypomnieć tu jego słowa wypowiedziane podczas katechezy do ministrantów w dniu 1 sierpnia 2001 r.: „Kto bowiem chce służyć Jezusowi Chrystusowi w Kościele, powinien być wszędzie Jego świadkiem”.
|
|
Poprawiony: niedziela, 18 grudnia 2011 17:49 |
|
Więcej…
|
|
Wpisany przez Adamo
|
|
sobota, 05 listopada 2011 23:44 |
|
Fenomen określany jako „duch Asyżu” narodził się 25 lat temu. 27 października 1986 r. Jan Paweł II urzeczywistnił swe pragnienie, zapraszając przedstawicieli głównych religii świata i wyznań chrześcijańskich do Asyżu, aby w wielu językach modlić się o pokój. W mieście św. Franciszka spotkali się chrześcijanie, żydzi, muzułmanie, hinduiści, buddyści, przedstawiciele religii ludów pierwotnych z całego świata, przekonani, że prawdziwy pokój można osiągnąć jedynie poprzez głęboką relację z Bogiem na modlitwie.
Przed 25 laty do Asyżu przybyło 47 delegacji reprezentujących wyznania chrześcijańskie oraz przedstawiciele 13 innych religii. W obliczu ciągłej przemocy i niezdolności wspólnoty międzynarodowej do ustanowienia pokoju Jan Paweł II prosił, by wszystkie religie były konkretnym instrumentem prawdziwego pokoju. Otwierając asyskie spotkanie, Papież – z prawosławnym arcybiskupem Metodym po prawej stronie i duchowym przywódcą buddyzmu tybetańskiego Dalajlamą po lewej – tłumaczył sens wydarzenia: „Nasze spotkanie jest tylko potwierdzeniem, że ludzkość (...) angażując się w wielką sprawę pokoju, winna sięgać do swych najgłębszych i najbardziej życiodajnych źródeł (...). Mamy pewność, iż po to, aby świat stał się wreszcie miejscem prawdziwego i trwałego pokoju, oprócz środków ludzkich i ponad nimi potrzeba gorącej, pokornej i ufnej modlitwy (...). Modlitwa prowadzi do nawrócenia serca. Właśnie dlatego przybyliśmy do tego miejsca”.
|
|
Więcej…
|
|
Jan Paweł II w oczach swojego sekretarza stanu |
|
|
|
|
Wpisany przez Dawid (Hagion) Rogoziński
|
|
wtorek, 01 listopada 2011 13:09 |
|
Z kard. Angelo Sodano – dziekanem Kolegium Kardynalskiego, długoletnim współpracownikiem Jana Pawła II –rozmawia Włodzimierz Rędzioch....
Włodzimierz Rędzioch: – Eminencja jako dyplomata watykański od bardzo wielu lat zajmował się komunistycznymi krajami Europy. Czy w 1978 r. spodziewał się Ksiądz Kardynał, że nowym papieżem zostanie kapłan pochodzący z jednego z tych krajów?
Kard. Angelo Sodano: – W latach 1968-77 w Sekretariacie Stanu współpracowałem z abp. Agostino Casarolim (wyniesionym do godności kardynalskiej przez Jana Pawła II). W owych latach Stolica Apostolska była bardzo zaangażowana na rzecz narodów Europy Centralnej i Wschodniej, aby pomóc im w odzyskaniu wolności religijnej. Sługa Boży Paweł VI uważał za swój pilny obowiązek pomagać biskupom, chrześcijanom i wszystkim ludziom dobrej woli, aby mogli swobodnie żyć wiarą. Ten historyczny okres na trwałe zapisał się w mojej pamięci. Kard. Casaroli w sposób syntetyczny opisał te czasy w pamiętnikach zatytułowanych „Il martirio della pazienza” (Męczeństwo cierpliwości).
Już wtedy dobrze poznałem żywotność polskiego Kościoła, odwagę jego pasterzy, nieustraszoną siłę wiernych. Wtedy również zauważyłem, jak wielką osobowością był abp Wojtyła z Krakowa, dobrze już znany kardynałom Kurii. Ja osobiście poznałem kard. Wojtyłę tu, w Watykanie, przedstawił mi go kard. Villot, ówczesny sekretarz stanu. Z wielkim podziwem wyrażali się o nim Polacy pracujący w Kurii: bp Rubin, ówczesny sekretarz Synodu Biskupów, oraz bp Andrzej Maria Deskur, sekretarz Komisji ds. Środków Społecznego Przekazu (Jan Paweł II mianował ich później kardynałami). Dlatego decyzja kardynałów zebranych na konklawe nie była dla mnie zaskoczeniem.
|
|
Więcej…
|
|
Liturgiczne wspomnienie Jana Pawła II już nie tylko w Rzymie i w Polsce |
|
|
|
|
Wpisany przez Maria Rachel Cimińska
|
|
niedziela, 23 października 2011 15:22 |
|

Dziś po raz pierwszy przypada liturgiczne wspomnienie Jana Pawła II. Według pierwotnych postanowień miało być ono obchodzone jedynie w Rzymie i w Polsce. Ogólnoświatowy kult publiczny przysługuje bowiem tylko świętym, a nie błogosławionym. W drodze wyjątku, ze względu na szczególne znaczenie Jana Pawła II, watykańska Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów zgadza się na wpisanie dzisiejszego wspomnienia do kalendarzy liturgicznych również w innych diecezjach czy nawet całych krajach. Jak zauważa pracujący w tej kongregacji ks. Arkadiusz Nocoń, geografia kultu Jana Pawła II stale się poszerza.
|
|
Poprawiony: niedziela, 23 października 2011 15:25 |
|
Więcej…
|
|
Wpisany przez Dawid (Hagion) Rogoziński
|
|
sobota, 22 października 2011 11:38 |
|
Wizytę w redakcji „Niedzieli” złożył niedawno wyjątkowy gość – papieski fotograf. Z Arturo Marim rozmawia ks. inf. Ireneusz Skubiś
KS. INF. IRENEUSZ SKUBIŚ: – Jest Pan człowiekiem, którego wszyscy doskonale znamy jako tego, który dokumentował życie bł. Jana Pawła II. Zdjęciami z Ojcem Świętym Pana autorstwa znaczone jest życie wielu ludzi na świecie.
Mówi się o Panu jako o „błogosławionym narzędziu” w papieskim przekazie do świata. Ilekroć dane nam było być na Watykanie, podziwialiśmy Pana koncentrację i szybkość w działaniu. Muszę powiedzieć, że – choć na pewno nie tak jak Pan – my także byliśmy zawsze bardzo blisko Jana Pawła II i w naszych publikacjach cały czas dawaliśmy mu świadectwo. Ale korzystając z okazji, że jest Pan z nami, prosimy o słowo wielkiego świadka wielkiego Papieża.
ARTURO MARI: – Dziękuję Księdzu Redaktorowi serdecznie za zaproszenie oraz za to, co powiedział, że „Niedziela” była tak blisko Papieża. Dobrze rozumiem, jak trudno jest prowadzić pismo oparte na słowie prawdy. Trzeba wciąż szukać dobrych rozwiązań między różnymi opcjami i nie tracić z oczu tego, co najważniejsze. Zdawał sobie z tego sprawę również nasz Ojciec Święty. Widziałem, że każdego tygodnia czyta „Niedzielę” – choć na początku nie miałem pojęcia, co to słowo znaczy. Przygotowujecie w każdym numerze przesłanie prawdy, również w kwestii nauczania Jana Pawła II, a także przesłanie społecznej doktryny Kościoła. Doskonale rozumieliście, co Ojciec Święty chciał powiedzieć światu i ta Wasza praca była przez niego bardzo doceniana. Byłem bardzo blisko i mogłem to zaobserwować. Ojciec Święty zawsze darzył Was swoim zaufaniem. Dlatego to wielki zaszczyt móc spotkać się tutaj z Wami, dotykając niejako raz jeszcze całego myślenia Papieża, które jest tutaj uobecnione.
|
|
Więcej…
|
|
Świadectwo dokumentalisty pontyfikatu Jana Pawła II |
|
|
|
|
Wpisany przez Dawid (Hagion) Rogoziński
|
|
niedziela, 16 października 2011 10:35 |
|
Z fotografem papieskim – Arturo Marim – rozmawia ks. inf. Ireneusz Skubiś
KS. INF. IRENEUSZ SKUBIŚ: – Był Pan fotografem sześciu papieży, wieloletnim fotografem Jan Pawła II i świadkiem jego świętego życia. Czy odczuwa Pan brak tego papieża, który był Pana przyjacielem?
ARTURO MARI: – Tak, mogę się uważać za świadka życia Jana Pawła II. Byłem bardzo blisko tego Papieża przez 27 lat. Dlatego jestem przekonany, że on jest w niebie, bo jego życie było święte. Nie, nie brakuje mi Ojca Świętego, bo on nas nie zostawił. Zawsze czuję go za moimi plecami, a w uszach dźwięczy mi jego głos: „Arturo, Arturo...”. To tak jak mówi Ojciec Święty Benedykt XVI: on spogląda z okna domu Ojca Niebieskiego, obserwuje wszystko, co robimy, i zawsze jest do naszej dyspozycji. Po prostu tak odczuwam Jana Pawła II w swoim sercu.
|
|
Poprawiony: niedziela, 16 października 2011 10:36 |
|
Więcej…
|
|
Wpisany przez Adamo
|
|
piątek, 30 września 2011 18:20 |
|
Nazajutrz po ogłoszeniu dekretu o tym, że Ojciec Święty będzie błogosławionym, ks. abp Piero Marini powiedział do mnie: „Wiesz, Konrad, jeśli Jan Paweł II jest święty, to chyba trochę tej świętości przeszło na nas”. Ogłoszenie formuły to tylko ukoronowanie całego procesu, który zapoczątkował w nas sam Jan Paweł II – procesu świętości.
Kiedy umarł Jan Paweł II, chodziłem po korytarzach watykańskich i płakałem. Chyba pierwszy raz w moim dorosłym życiu nie wstydziłem się łez. Były to łzy nad samym sobą: że nie jestem taki jak on; że nie jestem świętym kapłanem; że nie jestem całkowicie oddany Panu Bogu; że nie jestem po prostu Totus Tuus.
|
|
Więcej…
|
|
Wpisany przez TOMASZ SANCTI
|
|
środa, 01 czerwca 2011 10:28 |
 AUTOR: ks. Paweł SiedlanowskiDobiegł końca pewien proces dziejowy. A może lepiej: zakończył się jeden z jego etapów. Wołanie: Santo subito stało się faktem. W niedzielę, 1 maja 2011 r., półtora miliona ludzi w Rzymie, setki milionów przed telewizorami i telebimami na całym świecie mogły być świadkami długo oczekiwanego wydarzenia. Kościół przez osobę swojego namiestnika, Ojca Świętego Benedykta XVI, potwierdził oficjalnie, że Jan Paweł II jest błogosławiony. Beatyfikacja, która zwyczajowo określa zasięg kultu do Kościoła lokalnego, w tym przypadku ma charakter jedynie formalny. Był „gazdą świata”, jak często żartobliwie o sobie mówił, a zatem należy przypuszczać, że cały świat 22 października – w dzień jego liturgicznego wspomnienia – będzie się modlił za jego wstawiennictwem.
|
|
Więcej…
|
|
Pytania, którym na imię wierność |
|
|
|
|
Wpisany przez Adamo
|
|
sobota, 28 maja 2011 19:20 |
|
Kard. Stanisław Nagy w Bibliotece „Niedzieli” wydał niedawno książkę, w której przypomina wszystkie pielgrzymki Ojca Świętego Jana Pawła II do ojczyzny. Jej tytuł brzmi: „Jestem z Wami”. Pamiętamy, jak bardzo oczekiwaliśmy na każdy przyjazd Ojca Świętego do kraju. Były to czasy niewoli komunistycznej i tamte słowa nadziei, otuchy i prawdy były głosem bardzo cennym, budującym wizję przyszłości, ale także pokazującym światu naszą historię, kulturę, wielkość naszej ojczyzny i wielkość Polaków, wśród których byli beatyfikowani i kanonizowani przez Jana Pawła II. To wszystko razem dawało ludziom nad Wisłą i Odrą, nad Bałtykiem i pod Tatrami głębszy oddech i siłę do przetrwania.
|
|
Więcej…
|
|
|